Zapracowana mama i uciekający czas – kilka słów o spędzaniu czasu z dziećmi.

W wielu domach dzień wygląda podobnie. Poranny bieg z przeszkodami, podczas, którego musimy przygotować siebie i dziecko. Dopilnować by zjadło coś przed wyjściem do szkoły, zabrać wszystkie potrzebne rzeczy. Zdążyć przed dzwonkiem. Potem jeszcze nerwowa jazda do pracy; kilka godzin stresu, spotkań i już spokojnie można wracać do domu… a tam trzeba jeszcze nakarmić domowników, zadbać o porządek i sprawdzić lekcje. Tego typu scenariusz przeżywa codziennie wiele matek. A potem martwią się, że nie mają czasu, siły i pomysłu na spędzanie czasu z dzieckiem. Nie chcą kojarzyć się dziecku tylko z pracami domowymi, pośpiechem i brakiem czasu na rozmowę, która nie jest tylko pytaniem o zadania domowe.

Na początku warto sobie uświadomić, że dzieci nie oczekują, że ich mama stanie się supermatką i każdego dnia będzie organizowała rozrywki zapierające dech w piersiach. Dzieci w relacjach ze swoimi rodzicami chcą się czuć po prostu ważne. Co to oznacza? To znaczy, że mama rezerwuje sobie czas na rozmowę, wspólne zajęcia, interesuje się tym, co przeżywa dziecko i często o nim myśli.

Co z tą zabawą?

Dla dziecka każde zajęcie jest po trosze zabawą. Kiedy budujesz wieżę z klocków czy układasz puzzle to jest oczywiste, że się bawisz. Twojemu dziecku podobnej przyjemności może dostarczać uczestniczenie w pracach domowych lub rozmowa w samochodzie.

Jak wspólnie spędzać czas – o to kilka wskazówek:

  • przeorganizować domowy grafik
    Chcąc wygospodarować trochę czasu trzeba stworzyć ramowy plan dnia. Pozwoli to na lepszą organizację, a co za tym idzie zyskanie kilkunastu minut, które można spędzić z dzieckiem. Dzieci będą wiedziały, co się będzie działo i czego się od nich oczekuje. To uporządkuje ich dzień i da im poczucie bezpieczeństwa. Kolejną korzyścią będzie wypracowanie rutyn. Poranne zabiegi, pogawędka przy kolacji o tym, co działo się w ciągu dnia, wspólne oglądanie TV. Przeciwwagą dla zabieganego tygodnia może być weekendowe spędzanie czasu. Wtedy wszyscy mają więcej czasu i mniej obowiązków, a wspólna zabawa i odpoczynek może stać się priorytetem.
  • włączyć domowników do obowiązków
    Pomoc przy przyrządzaniu jedzenia i sprzątaniu ze stołu nadaje posiłkowo większego znaczenia. Dzieci są współtwórcami powstających potraw. Można sprawić by był to ciekawy czas zarówno dla chłopców jak i dla dziewczynek. Dziś wyposażamy nasze dzieci w różnorodne umiejętności, rozwijając ich uzdolnienia niezależnie od płci. Dzieci odczuwają satysfakcję, służąc pomocą rodzicom. Czasami można też zamienić się z tatą na obowiązki i czas, który zwykle poświęcamy na rozpakowanie zakupów poświęcić dziecku.
  • sprawić by zwykłe czynności były okazją do dobrej zabawy i rozmowy.
    Zakupy mogą stać się okazją do ćwiczenia liczenia, czytania, porównywania. Wyszukiwanie produktów z kartką w ręku stanie się nie lada wyzwaniem. Dziecko uczy się, że jest potrzebne i staje się partnerem dorosłego. Wspólne hodowanie roślin na parapecie stwarza okazję do rozmowy o przyrodzie, dziecko ma wspólny cel z mamą (dzieci lubią hodować fasolę, szczypior i inne rośliny, które szybko się zmieniają i mogą być potem przydatne). Jazda samochodem to dobry czas na żarty, łamigłówki i grę w skojarzenia. Wspólne gotowanie - pieczenie pizzy, krojenie sałatki, wymyślanie deserów to okazja do tego by dziecko poczuło się jak odkrywca. Kuchnia może zamienić się w laboratorium gdzie nasze dziecko z wypiekami na twarzy będzie obserwować działanie temperatury, zmiany gęstości; będzie liczyć, dzielić, czytać i interpretować przepisy, komponować nowe smaki, identyfikować zapachy. Dzięki temu mama stojąc obok i omawiając z dzieckiem to, co się dzieje może przygotowywać inne potrawy. Prace porządkowe - Zabawą stać się może sortowanie sztućców w szufladzie na czas, zmywanie naczyń, zgniatanie zużytych butelek plastikowych czy sortowanie prania, jeśli tylko podejdziemy do tego z dystansem i humorem. Zyskamy wtedy nie tylko pomocnika, ale też oddanego towarzysza.
  • lepiej zaangażować się na 100% w 10 minut zabawy niż na godzinne udawanie, że uwielbiamy bawić się lalkami czy gormitami.
    Często narzekamy, że zabawa z dzieckiem nie sprawia nam satysfakcji, nudzi nas albo męczy. Powody są różne – zabawa nas nie interesuje, myślami jesteśmy gdzie indziej, albo jednocześnie np. składamy pranie, czytamy gazetę. Tak być nie może. Dzieci wyczuwają nasze nastawienie i nie mają pełnej satysfakcji z takiej zabawy. Lepiej jest odłożyć wszystko, umówić się z dzieckiem na zabawę, która interesuje obie strony i się w nią zaangażować.
    Razem możecie : bawić się farbami (odbitki, stemple, sporządzanie map), ciastoliną (stwory), surowcami wtórnymi i tym, co znajdziecie np. podczas wyprawy do parku ( budowanie miasta, domu). W weekend wybrać się na rower, rolki, zorganizować podchody. Dzieci w wieku 7 -9 lat uwielbiają wyzwania i rywalizację.
  • podzielić się pasjami
    Chcąc poczuć satysfakcję ze wspólnie spędzonego czasu mówcie o tym, jakie zabawy lubicie najbardziej. Dzieci często wtedy rezygnują ze swojego pomysłu na korzyść waszego, bo lubią jak macie frajdę. Jeszcze lepiej jest wtedy, kiedy będziecie spędzać czas np. na zmianę realizując swoje pasje. Wprowadźcie dziecko w świat swoich fascynacji, być może zarazicie go swoją pasją. Lubicie szachy – nauczcie swoje dziecko w nie grać, lubicie czytać – chodźcie razem do klubokawiarni na wspólny przegląd prasy, lubicie gry logiczne, wspinaczkę, samochody, czy robienie biżuterii pokażcie się dziecku od tej strony. Pozwólcie pokazać sobie pasje swojego dziecka, będziecie mieli okazje lepiej je poznać. Dzieląc pasje tematów do rozmowy już wam nie zabraknie.

Co daje wspólnie spędzony czas?

Udział rodziców w życiu dziecka niesie z sobą niepowtarzalne efekty. Spędzając czas z dzieckiem, rodzic przechodzi na chwilę ze swojego świata do świata dziecka, co bardzo zbliża. Wspólny czas daje okazję do kreowania sytuacji, by przekazać dzieciom ważne dla nich wartości i postawy. W zabawie łatwiej poruszyć tematy, o których niełatwo rozmawiać rodzicom z dziećmi wprost.

Tempo życia, godzenie obowiązków związanych z pracą, prowadzaniem domu i wypoczynkiem może się okazać dużym wyzwaniem. Czasami wystarczy jednak, choć chwila zainteresowania ze strony rodzica aktualną aktywnością dziecka, by dać dziecku odczuć, że jego zabawa zostaje zauważona i doceniona.

Warto pamiętać, że dla naszych dzieci ważna jest nie ilość czasu z nimi spędzona, ale jego jakość. Jako dorośli nie będą pamiętały ilości godzin razem spędzonych, ale wspólne gotowanie, rozmowy, razem wykonaną biżuterię, rozwiązywanie łamigłówek czy wyprawy do lasu. Czas spędzony razem sprawi, że wasze dziecko będzie się lepiej rozwijać, a wy będziecie mieli satysfakcje z umacniania więzi z nimi.

Michalina Gajewska, Psycholog Dziecięcy