Kiedy nieśmiałość utrudnia dziecku nawiązywanie kontaktów z rówieśnikami

Często słyszy się opowieści Rodziców o trudnej adaptacji dziecka w nowym środowisku – na przykład w szkole. Nie potrafią włączyć się do zabawy, usiąść w ławce z zupełnie obcym dzieckiem, blokują się podczas akademii. Często mimo tego, że są wysportowane, uwielbiają tańczyć, śpiewać to nie rozwijają tych zdolności. Strach paraliżuje je przed kolejnym wyzwaniem i wolą uciec niż stawić mu czoła. Stres, jaki temu towarzyszy przesłania korzyści, jakie mogłyby wypłynąć z konfrontacji z zadaniem. Niedawno poznałam dziewczynkę, która w pierwszym półroczu tańczyła w grupie tanecznej, ale tylko wtedy, kiedy na zajęciach była jej koleżanka z przedszkola. W przeciwnym razie płakała, błagała o powrót do domu, zapierała się w drzwiach do sali treningowej. Bezradna matka wypisał ja w końcu z zajęć. Potem wybrano ją do udziału w zawodach pływackich – tak ją to przeraziło, że odmówiła wyjścia z domu. Takie sytuacje w życiu tej dziewczynki powtarzają się niemal każdego dnia. Wszystko, co nowe i nieprzewidywalne przeraża ją i pozbawia poczucia bezpieczeństwa.

Specjaliści wysuwają różne hipotezy, co do przyczyny powstawania nieśmiałości. Można się spotkać z badaniami, które pokazują, że od pierwszych dni życia noworodki podzielić można na "urodzonych śmiałków" i "urodzonych nieśmiałych". W nieśmiałości dużą rolę grają czynniki biologiczne (np. genetyczne), na które rodzice nie mają wpływu. Behawioryści sądzą, że osoby nieśmiałe po prostu nie przyswoiły sobie umiejętności społecznych niezbędnych w kontaktach z innymi ludźmi. Psychologowie społeczni natomiast zwracają uwagę na to, że początkiem takiego stanu rzeczy jest wyłącznie skromna etykieta "NIEŚMIAŁY". Oznacza to, że jestem: "nieśmiały, bo tak o sobie mówię, lub inni ludzie tak mnie nazywają". Ważną dla Rodzica wskazówką jest założenie, że nieśmiałość kształtuje się w dzieciństwie i młodości i wpływa na nią również środowisko rodzinne. Zatem warto się przyjrzeć nieśmiałości rodziców i ich postawom rodzicielskim. Dziecko obserwując rodziców zaczyna ich naśladować i wzorować się na nich. Uczy się niejako przejawianych przez rodziców zachowań charakterystycznych dla nieśmiałości (lękliwości społecznej).

Źródłem nieśmiałości i lęku jest również postawa nadmiernej opiekuńczości prezentowana przez przynajmniej jedno z rodziców. Ich dziecko ma trudności z osiągnięciem dojrzałości emocjonalnej i społecznej; nie podejmuje inicjatywy, jest pełne wątpliwości. Wiąże się z tym nieadekwatna samoocena. Takie dziecko po prostu nie wierzy w siebie, bo rodzic nie daje mu okazji do tego by się sprawdziło. Kiedy rodzic wymaga za dużo, jest podobnie. Dziecko ma przeświadczenie, że poniesie porażkę i nie zyska aprobaty rodzica, więc zaprzestaje działań.

Co robić, kiedy nasze dziecko jest nieśmiałe?:

  • Trenujcie zachowanie się w konkretnych sytuacjach. Np. jak poznać nowe dzieci? - "Gdy ktoś cię o coś pyta, odpowiedz a potem dodaj coś od siebie - Jak masz na imię? Marysia, mam 6 lat".
  • Pokazuj dziecku, jak to można zrobić. Przy dziecku nawiązuj rozmowę w sklepie, na przystanku autobusowym, w kolejce, z listonoszem itp.
  • Zapraszaj znajomych do domu. Zabieraj dziecko do kina, na plac zabaw urodziny – czyli wszędzie tam gdzie spotka rówieśników.
  • Ucz dziecko niezależności, pozwalaj dokonywać wyborów, chwal za wyrażanie swojego zdania. Pozwalaj mu czasem wygrywać.
  • Powoli, ale regularnie przyzwyczajaj dziecko do nowych rzeczy. Nowe sytuacje są konieczne.
  • Wysyłaj dziecko z wizytą do znajomych, do rodziny, stwarzaj sytuacje, kiedy będzie musiało poradzić sobie bez ciebie.
  • Nie prowokuj sytuacji wywołujących silne reakcje emocjonalne. Raczej nagradzaj niż karz.
  • Buduj jego poczucie własnej wartości (z nauczycielem ustal, że sam występ jest dla dziecka ważny i chce być na scenie, ale należy rozważnie wybrać dla niego rolę).
  • Dzieci czują się swobodniej, gdy mają poczucie anonimowości (np. występują w masce). Można namawiać dziecko, aby chodziło do sąsiadów przebrane za anioła i zbierało datki. To dobry trening pozbywania się nieśmiałości.
  • Ćwicz z dzieckiem występy w domu.
  • Ubieraj dziecko tak by czuło się dobrze, ładnie wyglądało i sprawiało sympatyczne wrażenie.
  • Nie porównuj dziecka z innymi. Stawianie kogoś za wzór nie mobilizuje do zmiany, a zawsze odbiera wiarę w siebie.
  • Nie dokuczaj, nie wyśmiewaj i nie poniżaj. Robienie tego nawet w żartach albo złości godzi w poczucie wartości.
  • Nie lituj się nad nim – kiedy mówisz: "Moje biedactwo! Jak ty sobie poradzisz na wycieczce?" – dajesz mu sygnał, że czegokolwiek nie zrobi i tak jest bezradne i nieskuteczne.
  • Pozwól dziecku popełniać błędy. Uświadom mu, że w ten sposób się uczymy, bo nikt nie jest idealny.

Z drugiej strony warto także pamiętać o mocnych stronach nieśmiałości. Osoby nieśmiałe jako dorosłe, często są spostrzegane jako wyrafinowane, kulturalne, skromne, dyskretne, poważne. Bardzo rzadko kogoś ranią, są także skłonne do refleksji i przemyśleń, nie postępują pochopnie.

O czym musimy pamiętać jako rodzice? Nasze dziecko nie wierząc we własne siły, czując się gorszym, nie pokona nieśmiałości. To my powinniśmy je wspierać. Zrobić wszystko, by uwierzyło, że jest wspaniałą, wartościową osobą i nie wątpiło w swoje możliwości. Stwarzać sytuacje, kiedy w bezpiecznych warunkach będzie mogło trenować trudne dla niego umiejętności.

Życzę powodzenia
Michalina Gajewska, Psycholog Dziecięcy