Dieta dziecka a słodycze (żelki, pianki) – wywiad z Agnieszką Piskałą, specjalistą ds. żywienia

Pani Agnieszko, na początku może przewrotnie, ale czy dzieciom są potrzebne słodycze w diecie?

Pierwszy smak, jaki dziecko poznaje przychodząc na świat, to smak słodki. Tak smakuje mleko mamy i zawsze już słodki smak będzie kojarzył się z przyjemnością, bezpieczeństwem, czasem pocieszeniem, a czasem z chwilą odprężenia. Taka jest również rola słodyczy. Dzieci uwielbiają słodkości i oczywiście mogą być one częścią ich prawidłowo zbilansowanej diety, o ile pokażemy dziecku miejsce takich produktów w jego codziennym jadłospisie oraz zasady, kiedy może po taki produkt sięgnąć.

Jak nauczyć dziecko, żeby odpowiedzialnie jadło słodycze?

Najważniejsze to pokazać dziecku, że słodycze to produkt spożywczy, który w niewielkich ilościach może spożywać nawet codziennie. Jako rodzice nie powinniśmy budować w dzieciach przekonania, że słodycze to produkty zakazane (wiadomo, że zakazany owoc najbardziej kusi), że można je jeść np. tylko w sobotę, że to nagroda za dobrą ocenę lub pocieszenie, gdy jest im smutno.. W ten sposób budujemy w dziecku błędna percepcję roli słodyczy w diecie. Tak powielany schemat będzie towarzyszył mu również w dorosłości. Zawsze znajdzie się pretekst, by pocieszyć się lub nagrodzić dużą ilością słodyczy, a to już tylko mały krok w stronę nieprawidłowych nawyków żywieniowych.

Czy to oznacza, że dzieci powinny mieć ciągły dostęp do słodyczy i sięgać po nie, kiedy tylko chcą?

Oczywiście, że nie. Trzeba wprowadzić pewne zasady jedzenia słodyczy i jak w przypadku każdej innej rodzicielskiej reguły – być konsekwentnym. Możemy dziecku zaproponować, że zawsze po zjedzonym obiedzie może się poczęstować jakąś słodką przekąską. Dzieciom, które są w wieku szkolnym, możemy również dać małe słodkie co-nie-co do szkoły. Cukry proste dostarczają kalorii, które można spalić podczas, trudnego sprawdzianu czy na lekcji w-f.

A co to jest „małe słodkie co-nie-co”?

Odpowiednia porcja to klucz do sukcesu. Rodzic powinien nauczyć się wydzielać dziecku właściwą porcję (czasem taka informacja znajduje się na opakowaniach słodyczy) lub kupować mniejsze formaty produktów, tzw. „na raz”, których wartość odżywcza dostosowana jest do zapotrzebowania dzieci. Ważne jest, by samemu zadecydować i przekazać dziecku, co jest dla niego odpowiednią porcją. Nie osiągniemy sukcesu, kiedy dając mu batonika, powiemy „Ale zjedz, proszę, tylko pół” :)

A czy są lepsze i gorsze słodycze?

Z szerokiej oferty dostępnych na rynku słodyczy możemy wybrać te, które oprócz słodkiego smaku dostarczają dziecku ważnych składników odżywczych lub są przygotowywane na bazie naturalnych składników np. – np. czekolada może być źródłem magnezu, a żelki mogą być wyprodukowane z udziałem takich składników jak soki owocowe czy naturalne aromaty…

Dlaczego pianki i żelki to słodycze dla dzieci? Rodzice chyba nie maja takiej percepcji?

Zawsze w takich sytuacjach zalecam skonfrontowanie swojego przekonania z etykietą produktu. Jest tam wszystko, co konsument powinien o nim wiedzieć. Czytając skład pianek i żelków, możemy być zdziwieni, jeśli zobaczymy głównie żelatynę, cukier i barwniki spożywcze, czyli składniki, które powszechnie znamy i stosujemy w naszych kuchniach. Lepszym wizerunkiem cieszą się żelki, ponieważ rodzice porównują je np. do przygotowywanych w domu galaretek. Pianki trudno jest zrobić samemu w domu, więc rodzice sądzą, że są wysoko przetworzone. A to nieprawda. Pianki to po prostu „napowietrzone żelki”, choć w domu oczywiście sami ich nie zrobimy.

Czy w procesie produkcji pianek używane są białka?

Pianki produkowane są na bazie żelatyny. Jest ona powszechnie stosowana w gospodarstwach domach do przygotowywania np. galaretek owocowych czy serników na zimno. Do produkcji pianek nie używa się białek jajek czy mleka, co może być istotną informacją dla osób, które mają alergię na te składniki.

Czy pianki mogę podawać dzieciom między 7-10 rokiem życia?

Tak, pianki są bezpieczne dla dzieci dzięki ich miękkiej i rozpuszczającej się konsystencji, która sprawia, że szybko rozpływają się w ustach, a zagrożenie zakrztuszeniem jest niewielkie.

Jaka jest kaloryczność pianek w porównaniu z innymi słodyczami?

Jedna pianka, ze względu na swoją gąbczastą strukturę, którą wypełnia powietrze, dostarcza mniej niż by się wydawało. 1 pianka to 13 kcal, a przykładowo słodki batonik to 120 kcal, cukierek czekoladowy -78 kcal. Ważna jest oczywiście porcja, na jaką pozwolimy dziecku – 5 sztuk to wystarczająca liczba.

Słyszałam, ze pianki mają znacznie szersze wykorzystanie w kuchni, a nie tylko jako słodka przekąska?

Faktycznie kreatywność wielu mam jest bardzo duża, a wykorzystanie pianek do przygotowywania słodkich deserów ogromna. Ja jednak zachęcam rodziców do prostych kulinarnych rozwiązań. Samodzielne przygotowanie (również z dzieckiem) np. szaszłyków owocowych z dodatkiem pianek, to nie tylko fajna, kulinarna zabawa ale również smaczny sposób na przemycenie w diecie dziecka wartościowych owoców.